Nie każdy wolny dzień trzeba zaczynać od stania w korku na Zakopiance albo na trasie nad morze. Czasem wystarczy pojechać na południe od Warszawy.
Konstancin-Jeziorna ma wszystko, czego potrzeba do krótkiego resetu. Sosnowe lasy, stare wille, Park Zdrojowy i tężnię solankową. Jest spokojnie, zielono i wystarczająco blisko, żeby wrócić do domu tego samego wieczoru. Tylko gdzie zjeść po tych dwóch godzinach spaceru?
Wybrałem trzy adresy. Jeden na spokojną kolację wśród sosen, drugi dla fanów klasyki, a trzeci – dosłownie kilka kroków od tężni.
1. Restauracja Konstancin - prosto z tężni na obiad
Świeża sprawa i rzemieślnicza polska kuchnia. Właściciele postawili na własne buliony, kiszonki, ogień i fermentację, bez zbędnego napinania się. Żadnego odtwarzania historii – to jedzenie ma być lekkie i osadzone w lokalności.
W karcie same konkrety. Rosół z pieczonej kury z olejem z palonej cebuli (29 zł). Tradycyjny de volaille „Weranda” z buraczkami z porzeczką (69 zł). Wolno pieczone żeberka w glazurze z jabłka i jałowca (72 zł) albo sandacz w sosie maślano-koperkowym (79 zł). Mają też polskiego steka sezonowanego z ziemniakami z ognia za 98 zł.
Na deser ciepła babka cytrynowa z kwaśną śmietaną i porzeczką (32 zł).
To świetny adres zaraz po wyjściu z tężni. Wkrótce ruszą ze śniadaniami i weekendowymi lunchami.
2. Restauracja Różana - klasyka, ogród i obowiązkowy deser
Adres: ul. Źródlana 6A Godziny: codziennie 12:00–22:00
Klasyka. Wnętrza wyglądają jak z przedwojennego filmu. Kiedy w czerwcu 2025 roku warszawska Różana się zamknęła, marka przeniosła się do Konstancina. To teraz ich jedyny adres.
W karcie wciąż są hity znane z Warszawy. Chrupiące naleśniki z rakami, pomidorami, śmietaną i koperkiem. Pierogi z cielęciną i grzybami. Kaczka z pieca z sosem z renety i żurawiny. Co środę mają też świeże ryby i owoce morza.
W tygodniu (od 12:00 do 16:00 albo do wyczerpania zapasów) dają tu lunch. Kosztuje 87 zł. Zupa, danie główne, kompot.
Nie wychodźcie stąd bez deseru. Beza daktylowa z kremem kawowym i zapiekane truskawki w koglu-moglu to pozycje, dla których warto nagiąć zasady nawet po dużym obiedzie. Zaraz obok działa zresztą cukiernia Różana na Słodko, z osobnym wejściem od ul. Wierzejewskiego.
3. Las i Wino - kolacja w sąsiedztwie sosnowego lasu
Adres: ul. Od Lasu 23 Godziny: codziennie 12:00–21:00
Restauracja działa w hotelu Dwór Konstancin, ale zupełnie nie przypomina typowej hotelowej jadalni. Szef kuchni, Marcin Redesiuk, układa menu sezonowo. W weekendy rzuca też dania spoza głównej karty.
Teraz zjemy tu tatara z wołowiny z majonezem miso i ziemniaczanym chipsem albo krokieta z szyjkami rakowymi i chorizo. Z dań głównych? Pierś z kaczki z sosem z rokitnika, schab z kością z purée i młodą kapustą, a dla wegetarian – buraczany Wellington.
To najlepszy wybór z tej trójki, jeśli obiad to główny cel wyjazdu.
W cieplejsze dni siadajcie w ogrodzie. Mają tam też plac zabaw dla dzieci.
Którą restaurację wybrać?
Krótko:
- Las i Wino - gdy macie czas na wino i dłuższą kolację między sosnami.
- Różana - na rodzinny obiad z obłędnym deserem.
- Restauracja Konstancin - na szybki, smaczny obiad prosto z tężni.
Szybki plan na sobotę
- 11:00 — tężnia solankowa i spacer (Park Zdrojowy).
- 13:00 — wille w strefie A (koniecznie Willa Świt).
- 15:00 — późny obiad (Różana, EVA Park lub Restauracja Konstancin).
- 18:00 — długa kolacja w Lesie i Winie.
Konstancin nie potrzebuje wielkiego planowania. Wygodne buty, kilka godzin wolnego i sprawdzony stolik. Tyle.
Ktoś z was ma tu swój pewniak?



